Journey – ciekawa gra

 

Journey

Gra dla fanów wizualnej i muzycznej podróży.

 

main1

Czy gra w której chodzimy po pustyni i nie wypowiadamy ani jednego słowa podczas naszej podróży może być intrygująca i ciekawa? Jak widać może, co udowodniło studio thatgamecompany tworząc Journey – tytuł niezwykły ze względu na soundtrack, grafikę i gameplay.

Jest to gra której tytuł sugeruje, że udamy się w podróż. W podróż po dalekiej krainie pełnej tajemnic, niezwykłej historii i mrocznej tajemnicy którą owiana jest historia upadku dawnej cywilizacji, której śladami jako gracz podążamy.

Wcielamy się w bezimienną i pozbawioną płci postać, która przemierza pustynny świat w milczeniu, odpowiadając jedynie na muzyczne motywy docierające do niej z otoczenia. Gameplay jest spokojny i prosty. Nie trafimy podczas gry na wrogów lub też inne niebezpieczeństwa. Nasz puls przyśpieszy tylko podczas doskonale zaprojektowanych leveli w których musimy zjeżdżać po piasku aby udać się do następnej lokacji.

W czasie podróży nasz bohater odkrywa kolejne fragmenty historii, która zaklęta jest w starych kamiennych artefaktach wyglądających na pozostałości sprzed tysięcy lat.

Gameplay jest prosty, sterowanie intuicyjne na tyle, że gra nie posiada HUDa, który w jakiś sposób przeszkadzałby nam podczas podziwiania widoków. Brak statusu gracza sugeruje także, że w grze nie możemy umrzeć, co jest prawdą. Nawet mimo tego, że nasz bohater może latać wspomagany przez uczynne, „żywe runy”. Owy dodatek sprawia, że patrzymy na grę z dwóch poziomów, co jest miłym dodatkiem. W Journey zagrać może właściwie każdy, w każdym wieku. Gra nie porusza tematów trudnych. Nie ma w niej krwi i przemocy. Jest tylko nasza podróż i nasze własne przemyślenia. Podczas grania w tę grę wyobraźnia pracuje na wysokich obrotach.

screen2

Co zatem sprawia, że gra osiągnęła taki sukces komercyjny w czasach wszechobecnych gier zombie, FPSów, krawych Wiedźminów itd.

Odpowiedź jest bardzo prosta. W grze położono nacisk na walory artystyczne w grafice i w soundtracku. Obcując z tą grą mamy wrażenie jakbyśmy widzieli dzieło sztuki. A ludzie podświadomie lubią obcować z rzeczami pięknymi, które budzą zachwyt. Grafika jest świeża i dobrze pomyślana. Brak interfejsu i skomplikowanej rozgrywki pozwolił skupić się na opowiedzeniu pewnej historii. Pozbawienie gry realistyczności wyszło jej na dobre, powodując u gracza oderwanie się od rzeczywistości i przeniesienie do tego świata. Nie ma wszak ku temu żeby tam przejść żadnych przeciwskazań. Trafiamy w końcu do pięknego świata, pełnego ciekawych tajemnic.

screen1

Co jako grafika i gracza urzekło mnie w tej grze? Gra jest bezpretensjonalna, nie wymaga długich sesji i nerdzenia. Można pograć chwilę, nie angażując się specjalnie w to co się robi. Nie mniej jednak oko śledzi zachwycającą grafikę, pastelowe wręcz kolory ostro potraktowane saturacją. Intensywna gra cieni poszerza perspektywę. Gracz ma wrażenie ogromnej przestrzeni wokół siebie mimo że lokacje są dość liniowe i prowadzą go właściwie za rękę. Wisienką na torcie jest muzyka, która dopina całe dzieło na ostatni guzik. Na temat jakości muzyki zresztą nie będę się wypowiadał albowiem jest to rzecz gustu. Jednemu spasuje, innemu nie. Moim zdaniem idealnie soundtrack wpasowuje się w przedstawiony w grze zapomniany świat. Czy mogę polecić tę grę fanom wirtualnej sztuki? Zdecydowanie tak, chociaż tym, którzy oczekują akcji, dialogu, głębszego związania z prowadzoną postacią mimo wszystko grę muszę odradzić. Gra budzi większe emocje dopiero w momencie gdy się kończy tytułowa Podróż. A budzi ich wiele. Zakończenia zdradzał jednak nie będę.

screen3

 

Reklamy